26 czerwca 2011

Oczytane Agentki...

... czyli szkicowa wersja alternatywna do tej, która zawisła na blogu http://misja-ksiazka.blogspot.com/ ;)

2 komentarze:

  1. wersja szkicowa bardziej mnie ujęła :) ale to przez sentyment do ołówka...jak przeczytała tytuł to od razu skojarzyło mi się z pewną bajką :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ojj ta wersja tez duzo bardziej mi sie podoba :) ta ma charakter.. a tamta jakas taka.. no nie dla mnie:P

    OdpowiedzUsuń